Ukazałam się Kazanowi . Po co? Żeby zobaczyć jago myśli , marzenia , wspomnienia , przeszłość i przyszłość . Następnego dnia . Gdzieś po południ znowu mu się ukazałam .
- Hejo .
- Weź mnie nie nawiedzaj! - krzykną . Reszta popatrzyła na niego ze zdziwieniem
- Zaraz wracam - powiedział do nich i wszedł w krzaki ... ja zanim
- Kim ty jesteś?
- Ina.... wystarczy?
- Dlaczego mnie nawiedzasz?
- A ja wiem ... nudzi mi się ... Masz ponurą przeszłość .
- Nie chce o tym gadać .
- Spoko.. Fajna przyszłość , prawie tak ciekawa jak Shanona .
- To mi coś opowiedz .
- Nie mogę . Od razu razi mnie prąd ...
- Czyżby? Ile będę miał w przyszłości szczeniąt.
-Będziesz miał - i nagle piorun we mnie strzelił - a nie mówiłam?
- Bolało co?
- Nie no co ty.. jestem duchem nie ?Możesz coś dla mnie zrobić?
- Zależy co .
-Weź mnie ożyw
- No ok . Ale nie obiecuje . To mój pierwszy raz bez ciała w nienaruszonym stanie . - powiedział
Wokół
mnie zaczęła gromadzić się czarna mgła i powoli zaczęłam czuć każdą
komórkę mojego ciała . Poczułam też okropny ból . Z moich pleców wyrosła
wielka czarno biała para skrzydeł .Nie słyszałam jednak bicia serca .
- Demon?
- Pierwszy raz ożywiam bez ciała!
- Kazan? Co ty tam tak długo robisz? - zaczęłam słyszeć kroki i głos Amber .
- Leć! - jak powiedział tak zrobiłam
- Co to było ? - usłyszałam tylko jak Amber pyta się basiora wskazując na już mały punkcik (mnie)
Pozostała jedna rzecz ... poszłam na łąkę i kryłam się w krzakach . zatrzęsłam nimi.
-
Shanon?! To ty?! Grrrrrr..... wyłaź z krzaków ! Jestem głodna dawaj
tego wilka , albo naśle na ciebie ducha Iny!- warknęła . Położyłam się
tuż u jej łap ( i to w taki sposób , jakby mnie ktoś kopnął). Udawałam
martwą- No nareszcie! Czekam od wczoraj . Kogoś mi przypominasz .
eee.... nie ważne - już zbliżała paszcze do mojej sierści , kiedy ja
otworzyłam oczy i powiedziałam z szyderczym uśmiechem .
- Witaj ...
_______________________________
INA POWRACA
\☺/
| «---- Patyczak HURRA
/\
INA
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz