-Ina?! Ty Ty żyjesz?!
- A co myślałaś? Obserwowałam każdy twój ruch! Ale spokojnie staram się być inna ... Do widzenia ... Żegnaj - powiedziałam .
Minęło kilka dni . Postanowiłam wrócić do starej watahy . Akurat jedli sobie . Pierwsza odwróciła się Amber .
- Yhh...Wataho ... Mamy towarzystwo - powiedziała nie spokojnie .
- INA?! Ty ... Ty... ŻYJESZ?! - Zapytał Shanon.
- Mój drogi kuzynku ...Chyba nie myślałeś , że się mnie pozbędziesz?
- Czego od nas chcesz?! - Zapytała Sea .
- No... Jakby to wam powiedzieć . . . So-r-ry ....
- Ty nas przepraszasz? - Pytała Amber - TY?! NAS?!
- No ... W gruncie rzeczy .. Dzięki Kazanowi jestem znowu żywa . Shanon to moja rodzina . Wy to wy ... Wiem , że byłam podła i zła , ale ... Po prostu tak było i się nie odstanie . No to co? - zapytałam . Właściwie zwołali naradę .
- Ina ... Nie oficjalnie jesteś w naszej watasze . Ale zanim to nastąpi musisz to udowodnić .
- No... ok ..- Wzleciałam się w powietrze i na niebie napisałam
" INA MÓWI PRZEPRASZAM ! !" - Ok .. Nie oficjalnie jesteś w naszej watasze . - powiedziała Amber i jak reszta poszła do jaskini . Został tylko Shanon.
-Ina ... Jeden nie właściwy ruch . Jedno nie właściwe słowo rzucone na wiatr . Jedna kropla która przeleje czarę i znów ujrzysz świat umarłych .- powiedział stanowczo i poszedł ....
Ciężko mi będzie zbudować zaufanie . Po za tym nadal mam instynkt zabójcy . Ale wierzę , że się uda ...
_____________________________
Ina powraca ..
- A co myślałaś? Obserwowałam każdy twój ruch! Ale spokojnie staram się być inna ... Do widzenia ... Żegnaj - powiedziałam .
Minęło kilka dni . Postanowiłam wrócić do starej watahy . Akurat jedli sobie . Pierwsza odwróciła się Amber .
- Yhh...Wataho ... Mamy towarzystwo - powiedziała nie spokojnie .
- INA?! Ty ... Ty... ŻYJESZ?! - Zapytał Shanon.
- Mój drogi kuzynku ...Chyba nie myślałeś , że się mnie pozbędziesz?
- Czego od nas chcesz?! - Zapytała Sea .
- No... Jakby to wam powiedzieć . . . So-r-ry ....
- Ty nas przepraszasz? - Pytała Amber - TY?! NAS?!
- No ... W gruncie rzeczy .. Dzięki Kazanowi jestem znowu żywa . Shanon to moja rodzina . Wy to wy ... Wiem , że byłam podła i zła , ale ... Po prostu tak było i się nie odstanie . No to co? - zapytałam . Właściwie zwołali naradę .
- Ina ... Nie oficjalnie jesteś w naszej watasze . Ale zanim to nastąpi musisz to udowodnić .
- No... ok ..- Wzleciałam się w powietrze i na niebie napisałam
" INA MÓWI PRZEPRASZAM ! !" - Ok .. Nie oficjalnie jesteś w naszej watasze . - powiedziała Amber i jak reszta poszła do jaskini . Został tylko Shanon.
-Ina ... Jeden nie właściwy ruch . Jedno nie właściwe słowo rzucone na wiatr . Jedna kropla która przeleje czarę i znów ujrzysz świat umarłych .- powiedział stanowczo i poszedł ....
Ciężko mi będzie zbudować zaufanie . Po za tym nadal mam instynkt zabójcy . Ale wierzę , że się uda ...
_____________________________
Ina powraca ..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz