środa, 1 sierpnia 2012

Już nie wrócę. Nikt nie będzie tęsknić .

     Tej nocy spałam najspokojniej w świecie . Gdy nastała północ wstałam i wyszłam na łąkę "przeznaczenia" . Po chwili przyszła też Amber . Zaczęliśmy walczyć, uformowałam wielkiego smoka z ognia , a ona oplotła mnie roślinami . Spaliłam je  i mój smok zaczął ziać ogniem , jednak ona  zrobiła tarczę z roślin . Zaczęły mnie oplatać , aż w końcu nie mogłam się poruszyć .
- Dalej. Zabij mnie. - powiedziałam .
Amber na moje żądanie wystrzeliła w rośliny kulę ognia i zaczęły się palić . Moje ciało zniknęło , a ja jako duch pojawiłam się przy Amber ( nikt mnie nie widział) .Ona miała strach w oczach . Uciekła od miejsca zdarzenia . Jej mina wyrażała strach , ale i szczęście . Szybko położyła się , mając nadzieję , że to tylko sen . W tym czasie ja poszłam obserwować innych .
____________________________________
Nie odchodzę ;) Po prostu taką miałam wenę ^^ Będę pisać jako duch , ale czeka was nie mała niespodzianka :) Sorki , że krótkie ;p .


INA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz