środa, 1 sierpnia 2012

" Jeden krok w przeszłość..."

     Wróciliśmy do nudnego, ale spokojnego życia. Nawet mi się to podobało. Tylko mimo wszystko trudno mi było zaufać Inie. Ale jak do tej pory zachowywała się w porządku, pomijając to że o mało mnie nie przysmażyła. Dzisiaj cały dzień padało, więc byłam w swoim żywiole. Cała reszta siedziała jak te trusie w jaskini, a ja biegałam jak opętana próbując prześcignąć wiatr. Shanon i Ina patrzyli na mnie jak na wariatkę, ale już się przyzwyczaiłam do swojej małej odmienności. W pewnym momencie zrobiłam długi i wysoki skok, ale nie wzięłam pod uwagę jednej rzeczy. Trawa była mokra i ślizga. Zamiast wylądować pięknie i lekko, walnęłam w ziemię a zaraz potem łapy rozjechały mi się, każda w inną stronę. W rezultacie leżałam na ziemi cała w błocie i trawie, śmiałam się sama z siebie, a za daleka dobiegały też śmiechy Shanona i Iny. Moje futro z białego zrobiło się szare, a miejscami czarne. Powiedziałam sobie, że już wracam, bo i tak przestało padać, a poza tym jest już późno i pewnie wszyscy już śpią. Tuż przy jaskini usłyszała jakieś rozmowy:
- Wczoraj wieczorem miałam napad.
- No i co zrobiłaś?
- Wyładowałam się na paru sarnach. A ty gdzie byłeś? Mieliśmy się pilnować.
- Wiem, ale Amber coś zaczyna podejrzewać.
W tym momencie rozjaśniło się i blask księżyca padł na rozmawiających. To byli Shanon i Ina.
- Ok, powiedzmy że niech ci będzie.- mówiła Ina.
- Idę spać. Do jutra.
- Do jutra.
Shanon skierował się do jaskini. Ale tuż przy wejściu zagroziłam mu drogę z ponurą miną.
- O, Sea! Nie śpisz jeszcze.
- Nie wiem o co ci chodziło w rozmowie Iną, ale wiem coś innego.- mówiłam z grobową miną.- Ostrzegam cię. Jeden gest, jeden krok w przeszłość, pojawi się podejrzenie, że chcesz skrzywdzić Amber albo Seomę i może zdarzyć się tak, że pewnego ranka się już nie obudzisz.
- Grozisz mi?
- Nie, tylko ostrzegam.- przybliżyłam się do niego.- Miej się na baczności!
I nie zwracając więcej na niego uwagi, weszłam do środka i położyłam się spać. Wilk jeszcze chwilę stał w wejściu, a potem też zasnął.


________________________________________________________


Napisane tak od niechcenia. I wiem że krótkie.


SEA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz