Obudziłam się kolejnego dnia, kiedy promienie słońca zaczęły razić w
moje oczy przez liście. Ziewnęłam potężnie i zeskoczyłam z drzewa.
Spojrzałam w kierunku groty. Nie, nie będę tam teraz wchodzić. Ruszyłam
wolnym truchtem w kierunku strumienia. Napiłam się spokojnie wody i
wróciłam z powrotem do watahy. Amber, Shanon i Ina już nie spali.
Wspięłam się na drzewo, zwiesiłam z niego łapy i spoglądałam na wszystko
z góry. Słońce tak przyjemnie grzało, że nie miałam zamiaru się stamtąd ruszać. Nagle Amber powiedziała do mnie:
- Seoma idziemy na polowanie?
- A Shanon czy Ina nie mogą z tobą iść? - Mruknęłam niezadowolona, że przerywa mi chwilę błogiego spokoju.
- Ale ja chcę iść z tobą.
- No dobra. - Zeskoczyłam z gałęzi i ruszyłam wolnym truchtem za Amber. - Dlaczego akurat ze mną?
-
Bo mam taki kaprys i chcę iść z tobą. - Oznajmiła, a ja zamilkłam
wpatrując się w nią dziwnie. Chyba coś było nie tak. Wzruszyłam
ramionami i zaczęłam węszyć, co ona robiła już od kilku minut. Nagle
moją uwagę przykuły żółte oczy wpatrujące się we mnie z krzaków.
- Kto tam jest? - Zapytala, a Amber spojrzała na mnie zdziwiona.
- Gdzie? - Zapytała.
- Tam. - Wskazałam łapą żółte oczy.
- Nic nie widzę.
- Przypatrz się tutaj. - Oznajmiłam zbliżajać się do oczu.
- No gdzie?
- Tutaj - Odpowiedziałam i wtedy razem z oczyma wyłoniła się z krzaków biała sylwetka wadery.
- Kim jesteś? - Zapytała się jej Amber. Nagle jakieś dziwne przeczucie dotknęło mnie tak mocno, że wzdrygnęłam się cofając.
- Kim jesteś? - Amber powtórzyła pytanie natarczywiej.
- Do mnie mówisz? - Zapytała się wadera spoglądając spokojnie na Amber.
- A do kogo?
- Nie wiem.
- No właśnie.
- Ja jestem Tova, a wy?
- Amber.
- Seoma. - Ocknęłam się wpatrując w nią z niedowierzaniem. Tova? Jak? Gdzie? Kiedy? Co? - Jak ty się tu znalazłaś?
- A jak mogłam się tu znaleźć?
- Portal? - Spojrzała na mnie zdumiona i powoli kiwnęła głową.
- Jesteś Wilkiem Nocy?
- Dokładnie.
- Ja też. - Oznajmiła cicho, a po chwili zniknęła.
- O co wam chodziło? Jaki portal? Do tego świata? Tajemnicy?
- Trafiłaś w sedno. - Oznajmiłam.
- Kim ona była?
- Ona należy do "Nowych".
- To znaczy?
- Pierwszy raz jest na ziemi.
- Czyli?
- Czyli jest nowa. W Tajemnicy wygadała inaczej.
-
Dobra wracamy do p0lowania, bo Ina nam tam tak wygłodnieje, że zje Seę.
- Zaśmiałyśmy się i powróciłyśmy do polowania. Po kilku minutach Amber
złapała trop. Dotarłyśmy do niewielkiej polany, na której stało stadko
saren i jeleni.
- Może tym razem pościg, co? Dawno nie biegałam.
- Dobra, ale złap któregoś.
- Jak dorwę jednego to ty wyskakujesz z krzaków i mi pomagasz dobra?
-
Jasne. - Amber została w krzakach, a ja wyszłam z nich powoli. Stado
zaczęło uciekać i na to czekałam. Zaczęłam gonić największego i
najszybszego najszybciej jak mogłam. Udało mi się skoczyłam na niego, a
on się zatrzymał i zaczął wierzgać. Złapałam go za szyję i wbiłam się w
nią najmocniej jak mogłam. Kątem oka zobaczyłam biegnącą w moją stronę
Amber. Doskoczyła do jego szyi od spodu i uwieszona jego gardła
warczała. W końcu jeleń padł. Stado dawno się rozproszyło.
- Mogę ich dogonić? - Zapytałam z nadzieją. - W końcu ty jesteś Alfą i ty decydujesz.
- Biegnij. - Z uśmiechem na paszczy rzuciłam tylko.
-
Poczekaj tu na mnie i pędem pobiegłam za uciekającym stadem. Udało mi
się. Zobaczyłam jakąś młoda sarnę umykającą w popłochu. Kulała.
Skoczyłam na nią i przygniotłam do ziemi. Po chwili była martwa.
Złapałam ja za kark i zaciągnęłam w stronę Amber. Dotarcie do watahy
poszło nam szybko i sprawnie. Kiedy jeleń i sarna zostali
przytaszczeni przed jaskinię wyskoczyła z niej Ina i rzuciła się na
jedzenie. Zaraz po niej wyszła Sea i poszła w jej ślady. Na
końcu Shanon, który zadowolił się udem jelenia. Kiedy skończyliśmy
posiłek i uprzątnęliśmy oskubane kości zaczęło się robić ciemno. Z
radością zobaczyłam, że będzie pełnia. Położyłam się w trawie i czekałam
na wschodzącą tarczę księżyca.
________________________________________________
Coś
mnie dzisiaj wena zostawiła... Ale mam nadzieję, że szybko wróci. Ta
notka coś mi nie wyszła. Nie wiem tylko dlaczego jest taka jakaś nijaka.
No, ale mówi się trudno zawsze mogę ją usunąć i napisać coś co będzie
ciekawsze :-)
SEOMA
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz