piątek, 3 sierpnia 2012

Czy zrobiłam dobrze?

     Obudziałam się i usłyszałam jak Amber pada na ziemie. Otworzyłam oczy i ujrzałam ją, Shanona i Kazana, i Seę. Shanon znowu pokłócił się z Seą. Sea wybiegła z jaskini.

Poczekałam, aż Amber się obudzi. Potem weszła Sea. Wszyscy ucichli.

- Hm, Amber wszystko już w porządku?

- Tak.

- To dobrze - powiedziała i skierowała się do wyjścia. - i przepraszam. - wyszła z jaskini.

Wtedy ja spytałam się Amber. 

- Kto ci to zrobił?

- Alfa Shadow. Ale po co ci to? - wybiegłam z jaskini.  Popatrzyłam jeszcze na Amber i na Shanona. Odwróciłam się. 

- INA! NIE DASZ IM RADY! - krzyczał Shanon chcąc mnie zatrzymać , ale nie zdołał.

Biegłam ile sił w łapach .. Tracąc orientacje. W końcu wpadłam na trop. Zaczekałam , aż wybije północ i zaczęłam się skradać. Widziałam już  jaskinię moich ofiar.Zniknęłam w cieniu (kiedyś uczyłam się tej magii). Zobaczyłam starszego syna alfy. Podeszłam do niego.

- Kim jesteś ? - zapytał

- Jestem Ina , a ty pewnie mnie nie znasz - zaczęłam go okrążać . Na dworze byliśmy tylko my.

- Hmm... Nie znam cię - powiedział i uśmiechnął się, patrząc na mnie.  - Ja jestem Aik.

- Yhmm... Mnie nie znasz , ale znasz moją przyjaciółkę.
- A którą?

- Amber.. - powiedziałam, popatrzył na mnie z gniewem w oczach.

- Nie masz prawa tutaj przebywać.

- Myślisz , że ja... Ja jestem gościem? To się grubo mylisz. Ja jestem dziś gospodarzem i zatańczysz tak jak ja zagram!- powiedziałam.I popatrzyłam w stronę jego watahy. - Twoja matka.. Jest ciężarna prawda? - uśmiechnęłam szyderczo. - Lubisz bardziej swoje życie  , rodzeństwo czy matkę ?

- Oczywiście , że życie.

- A więc ty umrzesz pierwszy!

- STRAŻ! - krzyknął. Przybiegły dwa wilki - Pojmać ją!- Ugryzłam Aika w łapę, ale mnie już złapali. I nie dałam rady się wydostać.

- Gdybym tylko mogła to bym tą twoją " śliczną buźkę" tak wystroiła, że by cię własny ojciec nie poznał. - ledwo wydostałam się z pod sraży i rzuciłam się na niego. Polała się krew. Przymiarzdżyłam go do ziemi.

- Jeśli chcesz żyć , to wynoś się z tąd i lepiej nie wracaj. Amber masz zostawić w spokoju, a jeżeli spotkam cię. Chociażby jak polujesz możesz się pożegnać z życiem. - powiedziałam i zostawiłam go. Wróciłam do watahy i położyłam się spać. Czy dobrze zrobiłam? Czy źle? Sama nie wiem...

______________________________________

AMBER MNIE ZMUSIŁA ŻEBYM TO DODAŁA! Wszelka krytyka do mnie i do Amber.

Amber. Sama chciałaś, żebym to dodała O.O .


INA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz