wtorek, 31 lipca 2012

Granica Ognia

     Gdy Ina wyczarowała wielkiego smoka z ognia, myślałam, że pęknę. Był ogromny, w życiu takiego nie widziałam. Stałam oszołomiona, niezdolna do jakiegokolwiek ruchu.
  Po kilku minutach ocknęłam się i spróbowałam zapanować nad smokiem Iny. Nie bardzo mi to jednak wychodziło, zważywszy, że była świetną Wilczycą Ognia. 
   Widząc, że Sea świetnie sobie radzi, przestałam walczyć i stałam z boku przygotowana na wszystko.
 W końcu smok Iny był na tyle mały, że spokojnie go trzepnęłam łapą. 
   Sea zemdlała. Seoma od razu do niej podbiegła i zabrała w bezpieczne miejsce, ja w tym czasie walczyłam z Iną.
 Tym razem to ja wyczarowałam dużą kulę ognia, którą rzuciłam w wilczycę.
 Wadera w ostatniej chwili zrobiła unik, skacząc na mnie. 
Niestety nie zdążyłam uciec i Ina wgryzła mi się w szyję. Potworny ból rozprzestrzenił się po całym moim ciele. Byłam prawie pewna, że już jest po mnie. 
Na szczęście na ratunek przyszła mi Seoma, która odepchnęła wilczycę ode mnie i oślepiła ją. 
  Ta warknęła i na oślep zaczęła rzucać kulkami ognia. Większość zgasiłam jednym chuchnięciem. 
Seoma powaliła wilczycę i ugryzła ją w gardło. Wyczułam, że znalazła tętnicę. 
  Nie wiedziałam czemu, ale odepchnęłam ją zanim zdążyła zabić Inę. W zamian ją nieźle ogłuszyła.
- Chodźmy stąd zanim się obudzi.- powiedziałam zdyszana i poszłam po Seę. 
    Po kilku godzinnym marszu zatrzymałyśmy się w jakieś jaskini. W połowie drogi Sea się obudziła co nas przyspieszyło. Bądź co bądź, ale Sea nie była leciutka. Ale ciężka jak bawół też nie. 
- Tutaj się zatrzymamy na noc, a z samego rana ruszymy w drogę.- oznajmiłam waderom. Skinęły głowami.
  Wypaliłam ogniem granicę naszego legowiska, mówiąc przy tym skomplikowaną formułkę. 
- Eee... Co robisz?- spytała zdziwiona Sea.
- A na co to wygląda?- odpowiedziałam pytaniem na pytanie. 
- No... Jakby nie patrzeć, to jakbyś nagle zamieniła się w pogromcę duchów i właśnie nas chroniła solą...- mruknęła rozbawiona Wilczyca Wody.
  Spojrzałam na nią zdziwiona.
- Przecież Duchy Wilków nie są mściwe...- zauważyłam.
- Ale ja mówię o Człowieczych Duchach. 
- To takie są?
- Oczywiście! Często słyszałam o nich opowieści w wiosce Indian. 
- Ja w tej chwili chronię nas przed Iną.
- Jakim cudem?- obie wilczyce były wyraźnie zdumione. 
- Wilki Ognia mogą się chronić przed drugimi poprzez zrobienie Granicy Ognia. Drugi Wilk Ognia nie może zniszczyć tej granicy, chociaż nie wiem jak bardzo by się starał. Problem w tym, że nie wszystkie wilki to potrafią.
- A ty potrafisz, ponieważ...?
- Ponieważ moi rodzice byli Wilkami Ognia. Jestem, można powiedzieć... Czystym Wilkiem Ognia. 
- Rozumiem...
  Więcej już o tym nie mówiłyśmy. Dokończyłam granice i położyłam się zmęczona spać...

  Nie wiem czy się Wam spodoba, ale nie miałam na nic innego pomysłu. Mam nadzieję, że tym razem nie zostałaś ominięta w walce Seomko?
Mogę na Ciebie mówić czasem Seomko/Seomka ? :D
AMBER

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz