wtorek, 31 lipca 2012

Walka

     Któraś z wilczyc mnie oślepiła . Nie pozostało mi nic innego jak słuchać się  głębię lasu . Świergoczące ptaki ... Szum wiatru . Jakieś ciche odgłosy kopyt . To chyba były jelenie . Udawałam nie żywą .  Jakiś z nich podszedł do mnie obwąchując mnie . Wtedy wydłużyłam pazury i złapałam go pomiędzy żebra . Od razu padł . Spokojnie zjadłam posiłek . " Grr... Pewnie urok będzie trwać dopiero do pełni . Ja już im pokażę " pomyślałam . Kiedy szłam wpadłam w jakaś norę . Postanowiłam w niej trochę posiedzieć . Mniej więcej tak mijały kilka dni . W końcu pewnej nocy mogłam spokojnie widzieć . Czar zniknął . Była pełnia . Przyszłam do ich jaskini . Nikogo nie było . Upolowałam sobie jakąś łanię . Na ścianie w jaskini napisałam krwią łani " Mażecie się mnie spodziewać " Po czym wyszłam oddalając się . Nie byłam zbyt blisko i zbyt daleko jednak nie mogły czuć mojego zapachu .
- Aaaaaaa!!!- usłyszałam pisk  z kierunku groty . Szyderczo się uśmiechnęłam i zwinnie weszłam na drzewo . Oczywiście po kilku minutach zjawiły się wszystkie 3 .
- Widzę  trzy na jedną . Czyż nie sądzicie , że to będzie nie fer? - zaśmiałam się szatańskim śmiechem - Oczywiście , że powinniście mieć więcej istot .
Zdenerwowałam je . Jedna z nich rzuciła się na mnie . Zrobiłam szybki unik jednak zdążyła mnie zadrapać w ucho . Ugryzłam ją w łapę , a ona mnie w szyję . Puściłam ją, a ona mnie . Nie udały za wygraną rzuciły się 2 następne . Szybko wydłużyłam pazury . Walka była zacięta . Dopiero gdy był ranek skończyłyśmy . Wszystkie miałyśmy wiele ran .Wtedy jedna z nich zemdlała . Następne dwie zaczęły podbiegać do nie przytomnej . W tym czasie zostawiłam na pniu pewnego drzewa napis " To dopiero początek" . Po czym poszłam w głębie lasu . Weszłam do jakiegoś strumyka w którym poczułam się dobrze  . Wyszłam z wody i wytrzepałam się. Weszłam do jakiejś nory i zasnęłam .

INA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz