wtorek, 31 lipca 2012

Sen i wybór Alfy

Już od paru dni byłyśmy nieustannie w drodze. Zazwyczaj zatrzymywałyśmy się jedynie na krótkie polowanie i ruszałyśmy dalej. Jedynie w nocy spałyśmy...
  "Same nie wiedziałyśmy czemu tak się spieszymy, po prostu chciałyśmy jak najszybciej znaleźć się w domu... A raczej w miejscu nadającym się na dom.
- Mam dość.- Oznajmiła zmęczonym głosem Ina.
  Spojrzałam na nią przelotnie i zanurzyłam zmęczone łapy w chłodnej wodzie.
- Nie możemy się tu zatrzymać.- Zaprotestowałam, obserwując dokładnie okolicę.
- Czemu nie? Na jedną- dwie noce możemy...- wtrąciła się Seoma.
 Westchnęłam najwyraźniej przegłosowana.
- Ok, jak chcecie. Zostaniemy tu na kilka nocy.- Zadecydowałam, wchodząc do groty.
- A tak w ogóle... To od kiedy nami rządzisz?- spytała Ina, jakby oskarżycielskim tonem.
Wzruszyłam ramionami.
- Od teraz? Zresztą... Musimy ustalić, kto będzie Alfą.- Mruknęłam cicho.
  Obie przystały na tę propozycję.
- No dobra... Ja jestem najszybsza...- zauważyła Seoma, machając powoli ogonem.
- Ale ja mam dwa żywioły...- szepnęłam, odwracając wzrok. Chyba to jednak był zły pomysł...
- A ja jestem najodważniejsza!- warknęła Ina.
- Ok... Tak nic nie wskuramy.- Odwarknęłam zirytowana.
- W takim razie musimy na razie wytrzymać bez Alfy.- Powiedziała spokojnie czarna wilczyca.
- Tak się nie da...- jęknęłam krzywiąc się.- Może...
- Hej... Mam pomysł!
- Jaki, Seoma?- zapytałam się, od razu wątpiąc w skuteczność tego pomysłu.
- Władcza Walka.
  Spojrzałam na nią zbita z tropu. Zaraz jednak pokręciłam przecząco głową.
- Ja się zgadzam!- krzyknęła z entuzjazmem Ina.
 No i znowu zostałam przegłosowana...
  Seoma, Ina i ja dotknęłyśmy się łapami i wypowiedziałyśmy magiczne słowa.
   Po chwili pojawiłyśmy się na jakieś polanie, wokół walały się szczątki wilczych ciał, niezbyt ładnie pachniało.
- Najpierw Ina i Seoma.- zabrzmiał znikąd głos i nagle pojawiłam się z boku, oglądając wszystko dokładnie.
- Każda walka ma dwie tury, pod koniec zostaną przeliczone porażki i powiemy która z was wygrała.
  Mi osobiście nie podobała się ta walka. Myśl, że będę musiała walczyć z Iną, przyprawiała mnie o dreszcze. Zawsze byłam uważana za taką delikatną wilczycę i chyba zaczęłam tak samo uważać.
 Walka zaczęła się od długiego wycia obu wilczyc.
 Na Seomę skoczyła zdeterminowana Ina, lecz ta zrobiła dobry unik i sama ugryzła drugą w bark. Tamta warknęła i wyrwała się z paszczy wadery.
Obie były bardzo dobre, walka była wyrównana, gdy jedna skakała na drugą, ta robiła unik i na odwrót.
  W końcu Seoma powaliła Inę, kończąc pierwszą turę.
    Nie minęło nawet dziesięć minut, kiedy zaczęła się druga.
  Tym razem wygrała Ina.
- Teraz Seoma i Amber.
  Wzdrygnęłam się słysząc te słowa. Niepewnie wyszłam na polanę i jednocześnie zawyłyśmy.
Walka się zaczęła.
  Na początku dużą przewagę miała Seoma, gdyż myślała. Za każdym razem wiedziała co robi, używała też swojej mocy.
  W końcu przestałam być cierpliwa i skoczyłam na nią robiąc niewielkie zadrapanie na uchu.
 Warknęła zła i oddała mi tym samym.
 I nagle zapanowała ciemność. Jak czarne niebo, nic nie widziałam.
Wiedziałam, że to jej sprawka.
Szybko zapaliłam się i kątem oka zauważyłam jak na mnie skacze.
Za późno zorientowała się, co się ze mną dzieje, przez co nieźle się oparzyła.
- Koniec pierwszej tury.- oznajmił głos.
Przestałam się palić i szybko pobiegłam do wodopoju. Zachłannie zaczęłam pić wodę, ale zaraz znalazłam się na polanie.
- Druga tura.
Seoma była bardzo zła, a to dało jej więcej energii.
   Nie czekając na atak rozkazałam naturze, aby zaczęła się burza.
 Seoma źle widziała, toteż wykorzystałam to na gryzienie i drapanie jej.
  Nie minęła minuta, jak już miałyśmy sporo ran.
  Ale to ja wygrałam... "
    Obudziłam się z krzykiem. Seoma i Ina patrzyły się na mnie zaskoczone.
- Zły sen.- Wyjaśniłam krótko.
 Kiwnęły powoli głowami, niezbyt przekonane.
- Która jest Alfą?- spytałam nagle.
 Ponownie poczułam na sobie ich zdziwione spojrzenia, lecz sama nie odważyłam się na nie spojrzeć.
- No, chyba ty...- mruknęła cicho Seoma. Ina przytaknęła jej, ale z niechęcią.
- Czemu ja?
- Bo ty masz dwa żywioły. Zazwyczaj wybiera się Alfę po ilości magii, lub po sile. Ponieważ u nas tylko ty masz dwie moce, to chyba oczywiste...- wzruszyła ramionami i poszła do wodopoju.
- Ale żeby nie było. Nie mam zamiaru zwracać się do ciebie per' Alfo.- ostrzegła Ina i poszła w ślady Seomy.
  Uśmiechnęłam się do nich i kiwnęłam ochoczo.
- Czułabym się wtedy staro.- Zaśmiałam się, a wraz ze mną wilczyce. Chociaż może Ina tylko prychnęła...
Amber

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz