Seoma gdzieś znów znikła. Ale nie martwiłyśmy się tym za bardzo. Często znikała. Czułam już od kilku dni że nie pasuję do tej watahy. Byłam tylko dla niej ciężarem. Poza tym źle się czułam jako jedyna Wilczyca Wody. Już od kilku dni myślałam nad odłączeniem się od tej watahy i w końcu się przełamałam. Postanowiłam porozmawiać z Amber:
- Amber, nie chcę być już z wami w watasze.
- Co, dlaczego?
- Nie pasuję tutaj i źle się czuje jako jedyna Wilczyca Wody. Poza tym potrzebuję teraz samotności. Nie zrozumiesz tego.
- Może ale też jestem jedyną Wilczycą Natury i co?
- No tak ale ty jesteś Alfą. Zresztą już postanowiłam. Odchodzę. Miło było cię poznać. Może jeszcze kiedyś się spotkamy.
- Szanuję twoją decyzję.
- Pa.
"Pa". Na tylko tyle zdołałam się zmusić. Odwróciłam się i pobiegłam przed siebie. Byle gdzie, byle daleko od tam tych wspomnień...
Sory że takie krótkie ale nie chciało mi się rozpisywać. Może jeszcze kiedyś wrócę ale na razie odchodzę.
- Amber, nie chcę być już z wami w watasze.
- Co, dlaczego?
- Nie pasuję tutaj i źle się czuje jako jedyna Wilczyca Wody. Poza tym potrzebuję teraz samotności. Nie zrozumiesz tego.
- Może ale też jestem jedyną Wilczycą Natury i co?
- No tak ale ty jesteś Alfą. Zresztą już postanowiłam. Odchodzę. Miło było cię poznać. Może jeszcze kiedyś się spotkamy.
- Szanuję twoją decyzję.
- Pa.
"Pa". Na tylko tyle zdołałam się zmusić. Odwróciłam się i pobiegłam przed siebie. Byle gdzie, byle daleko od tam tych wspomnień...
Sory że takie krótkie ale nie chciało mi się rozpisywać. Może jeszcze kiedyś wrócę ale na razie odchodzę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz